sobie potrzebni, czyli nowa płyta legendy

Co my tutaj mamy?
📅 Premiera: 27 lutego 2026 r.
🎤 Wokal: Sebastian Riedel (syn Ryszarda Riedla)
🎸 Formaty: CD i winyl (LP)
To pierwszy studyjny album Dżemu od ponad 15 lat i zarazem pierwszy, na którym usłyszymy Sebastiana Riedla jako głównego wokalistę – co samo w sobie czyni wydawnictwo wydarzeniem dla fanów zespołu.
Co ja sądzę
Tu na wstępie muszę przyznać, że jestem fanem Dżemu, odkąd pamiętam. Już w szkole podstawowej, kiedy wszyscy wokół słuchali Liroya i jego Scoobiedoo Ya, ja na słuchawkach przerabiałem każdą nutkę z pamiętnego koncertu w Spodku.
Dla mnie ta płyta to jednak solidny, dojrzały Dżem – może bez przełomowych momentów jak na niektórych starszych krążkach, ale z autentycznym klimatem i kilkoma naprawdę mocnymi utworami.
Pewnie każdy słuchacz radiowy już mógł się zapoznać z wypuszczonymi wcześniej singlami takimi jak:
🎵 „Dusza” – delikatna, niemal hymniczna ballada z radiowym potencjałem.
🎵 „Idzie lepsze” – singiel otwierający nowe brzmienie zespołu – melodyjny, ale z energią.
🎵 „Sobie potrzebni” – tytułowy utwór z mocnym przesłaniem.
Ja jednak chyba jako najlepsze utwory z tej płyty wybrałbym:
🎵 „Amulet” i „Zanim” – pokazują różne oblicza albumu i są to naprawde solidne brzmienia.
„Sobie potrzebni” to więcej niż tylko nowa płyta – to świadectwo kontynuacji legendy Dżemu w nowej odsłonie. To album, który łączy szacunek dla korzeni z potrzebą artystycznej aktualizacji. Jeśli lubisz Dżem za klimat, teksty i gitarowe brzmienia, to wydanie „Sobie potrzebni” powinno Cię pozytywnie zaskoczyć. Ostrzegam, każdy następny odsłuch pogłębia te wrażenia.
Dla nas fanów to dodatkowo dobry czas
Myślę, że w wielu bluesowo-dżemowych domach odbył się ostatnio swoisty unboxing grupowy. Tutaj warto wspomnieć, że wraz z nową płytą swoją premierę miało również czwarte, uaktualnione i znacznie poszerzone wydanie książki „Dżem. Ballada o dziwnym zespole” autorstwa Jana Skaradzińskiego.
Zapraszam do podzielenia się w komentarzach jakie jest Wasze zdanie?